<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Blog Tomasza Przybysza</title>
	<atom:link href="http://tprzybysz.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tprzybysz.wordpress.com</link>
	<description>Prywatna strona Tomasza Przybysza</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 16:48:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='tprzybysz.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Blog Tomasza Przybysza</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://tprzybysz.wordpress.com/osd.xml" title="Blog Tomasza Przybysza" />
	<atom:link rel='hub' href='http://tprzybysz.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>na przełomie roku&#8230;</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2012/01/31/na-przelomie-roku/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2012/01/31/na-przelomie-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 19:27:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tprzybysz.wordpress.com/?p=83</guid>
		<description><![CDATA[Jak się macie? Ja tak sobie, przyszedł mróz, więc choroba daje znać o sobie, poziom bólu podniósł się ponad standard i stał się bardziej dokuczliwy. Ale zimą zawsze tak jest &#8211; moja choroba nie lubi zimna, bardzo wtedy cierpię, bolą &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2012/01/31/na-przelomie-roku/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=83&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak się macie?<br />
Ja tak sobie, przyszedł mróz, więc choroba daje znać o sobie, poziom bólu podniósł się ponad standard i stał się bardziej dokuczliwy. Ale zimą zawsze tak jest &#8211; moja choroba nie lubi zimna, bardzo wtedy cierpię, bolą mnie wszystkie mięśnie, a najbardziej w nogach i rękach. A niestety, w domu nie zawsze jest ciepło, więc ból stał się moim nieodłącznym towarzyszem&#8230;<br />
W drugi weekend grudnia moja Karolinka pojechała sobie do cioci. A ja, w tajemnicy przed nią, trochę pospiskowałem z ciocią i postanowiłem zrobić jej niespodziankę. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  W sobotę, 10 grudnia, rano przyjechał do mnie Michał i ruszyliśmy w podróż do Zagórowa. Oczywiście wszystko ściśle tajne łamane przez poufne, nawet gdy pisałem smsy z Karolcią, to nie zdradziłem się ani słowem że już do niej jadę&#8230;<br />
Gdy już dojechałem na miejsce, wjechałem do kuchni&#8230; mina Karolinki była wprost nie do opisania. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Ogromna radość połączona ze zmieszaniem i takim lekkim niedowierzaniem&#8230; dopiero jak wpadła w moje ramiona to uwierzyła że to nie jest sen. Zjedliśmy obiad, poszliśmy sobie posiedzieć w pokoju&#8230; całusy, przytulanie&#8230; cały zestaw czułości. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2012/01/imag0106_dxo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-86" title="W ramionach Karolinki" src="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2012/01/imag0106_dxo.jpg?w=640&#038;h=426" alt="" width="640" height="426" /></a><br />
Gdy wieczorem odjeżdżałem, to oczywiście moja dziewczynka zrobiła się bardzo łzawa, ale tak już ma. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
Święta upłynęły mi raczej spokojnie, jak zwykle się trochę przejadłem, ale jak człowiek pości cały dzień, to potem zasiada do kolacji wigilijnej bardzo głodny&#8230; kawałek karpia, trochę klusek z makiem, trochę fasolki po bretońsku, kilka pierogów z kapustą i grzybami, drugi kawałek karpia&#8230; aż dziw że tyle zmieściłem w moim małym żołądku. Na szczęście nie musiałem brać żadnych tabletek na niestrawność.<br />
Kolejne dni upływały leniwie&#8230; Sylwestra spędziłem w swoim pokoju z mamą, oglądaliśmy filmy w telewizji&#8230; Trochę się chyba upiłem, ale nie na tyle aby na drugi dzień cierpieć. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
Przyszedł drugi weekend stycznia. Ciocia Karolinki potrzebowała informatyka, więc poprosiłem Michała aby mnie do niej zawiózł. Oczywiście moja Karolcia też tam była, już na mnie czekała. Czekał na mnie także laptop, na którym trzeba było zainstalować na nowo Windowsa 7. Trochę mi to zajęło czasu (z przerwą na obiad), ale po godz. 16 miałem już wszystko zrobione i miałem czas dla Karolci. Znów obdarzaliśmy się całusami, znów mogłem ją wziąć w ramiona&#8230; korzystałem z każdej sekundy aby się nacieszyć jej osobą.<br />
Pożegnanie było już mniej łzawe niż ostatnio. A gdy przyjechałem do domu i położyłem się do łóżka, to oczywiście przez pół nocy jeszcze rozmawialiśmy przez telefon. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Kolejne dni mijały, nic ciekawego się nie działo, aż tu mama przyniosła ulotkę ze szkoły&#8230; 26 stycznia miał zawitać do naszej małej wioski&#8230; Ireneusz Krosny. Tak, ten sławny artysta miał się pojawić w Żabnie. Oczywiście nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności i wysłałem mamę po bilety. Gdy nadszedł czas na koncert, to mama wzięła mnie, Michalinę i Agnieszkę, a także naszego Michała, i poszliśmy do strażnicy. Tam trzech facetów wniosło mój wózek po schodach i weszliśmy na salę. Ustawili mnie przed sceną żebym wszystko dobrze widział.<br />
W sumie na ten występ przyszło 120 osób, w tym sporo dzieci. Najpierw czekaliśmy aż rozłożą cały sprzęt &#8211; głośniki, czarne zasłony, reflektory&#8230; a potem na scenie pojawił się ON. Zaczął się pokaz. Na początku jego skecze były takie średnio śmieszne, ale potem widownia się rozgrzała i zaczęła reagować bardziej żywiołowo. A na końcu gdy dyrygował nami w skeczu &#8222;W filharmonii&#8221;, gdy podzielił nas na dwie części i klaskaliśmy pod jego dyktando&#8230; po tym skeczu byłem wprost oberwany ze śmiechu, a ręce miałem obolałe od klaskania. Ale było super. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/83/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/83/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/83/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/83/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/83/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/83/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/83/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/83/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/83/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/83/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/83/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/83/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/83/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/83/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=83&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2012/01/31/na-przelomie-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2012/01/imag0106_dxo.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">W ramionach Karolinki</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>trochę sławy&#8230;</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/11/26/troche-slawy/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/11/26/troche-slawy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 14:53:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tprzybysz.wordpress.com/?p=79</guid>
		<description><![CDATA[Po moim ostatnim spotkaniu z Karolinką nie wiedziałem co ze sobą począć. Bardzo za nią tęskniłem, nie umiałem sobie znaleźć miejsca w domu, kilkakrotnie gdy pojechałem na spacer, to myślałem o tym jakby to było gdybym mógł się teleportować i &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2011/11/26/troche-slawy/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=79&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po moim ostatnim spotkaniu z Karolinką nie wiedziałem co ze sobą począć. Bardzo za nią tęskniłem, nie umiałem sobie znaleźć miejsca w domu, kilkakrotnie gdy pojechałem na spacer, to myślałem o tym jakby to było gdybym mógł się teleportować i w jednej chwili znaleźć się przy niej&#8230; wyobrażałem sobie jej minę, wręcz czułem jej ramiona na mojej szyi&#8230; Ale cóż, to były tylko marzenia nie do zrealizowania, bo gdybym nawet miał wózek elektryczny który miałby zasięg tych 120 km, to i tak jechałbym tam koło 10 godzin lub dłużej.<br />
Na szczęście otrzymałem ze stowarzyszenia IFOPA kilka dokumentów do przetłumaczenia na język polski, więc mogłem się zająć pracą i nie myśleć tyle o tym czego mi tak bardzo brakowało. Bo IFOPA zaplanowała taką niespodziankę dla swoich członków &#8211; każdy z nas dostanie taki segregator medyczny, w którym będzie mógł trzymać całą swoją dokumentację lekarską, wszystkie wypisy ze szpitala, recepty, każdy dokument jaki dostaniemy od lekarza. Otrzymamy także pendrive z ankietami do uzupełniania po każdym spotkaniu z lekarzem. To wszystko bardzo się przyda gdy np. będę musiał iść do szpitala na jakiś zabieg, to zabiorę z sobą ten segregator i wszystkie dane o mojej chorobie lekarz będzie miał pod ręką.<br />
Na początku września otrzymałem maila&#8230; napisała do mnie mama małej dziewczynki, u której zdiagnozowano fibrodysplazję. Z jednej strony zrobiło mi się smutno, że kolejna osoba będzie się zmagać z tą paskudną chorobą, ale z drugiej strony ucieszyłem się, że dzięki mojej stronie pozna tą chorobę, będzie wiedzieć czego unikać, jak się chronić&#8230;<br />
Myślałem że to już koniec z chorymi, ale los znowu mnie zaskoczył&#8230; dwa miesiące później, na początku listopada, napisał do mnie zrozpaczony ojciec nastolatki, u której zdiagnozowano FOP. I ku mojemu ogromnemu zdziwieniu &#8211; tak jak poprzednia chora&#8230; oni także mieszkali w Poznaniu. Bardzo mnie to zszokowało, że trzy osoby z tą bardzo rzadką chorobą (bo oni dwoje i ja) mieszkają tak blisko siebie. Myślę że chyba trzeba będzie zorganizować jakieś wspólne spotkanie chorych z Wielkopolski&#8230;<br />
Pewnego dnia pod koniec października gdy sprawdzałem pocztę&#8230; Zaintrygował mnie pewiem mail jaki dostałem od dziennikarki z portalu Interia. Okazało się, że wcześniej na TVN Style był emitowany film o dziewczynce z Anglii chorej na FOP. Ten film tak ją zaciekawił, że zaczęła szukać informacji o tej chorobie w internecie. Trafiła oczywiście na moją stronę i po przejrzeniu jej postanowiła zrobić ze mną wywiad. Zgodziłem się, umówiliśmy się na pierwszy piątek listopada&#8230; przyjechali dopiero wieczorem, bo po drodze mieli awarię samochodu. Myślałem że będę spięty, ale rozmawialiśmy zupełnie na luzie. Ewelina zadawała mi pytania, na które odpowiadałem, natomiast Krzysiek zajmował się obsługą techniczną &#8211; obsługiwał dwie kamery i lampę. Ta lampa bardzo nagrzała mój pokój i po nagraniu (które trwało trochę ponad godzinę) czułem się jak w saunie.<br />
Potem musiałem poczekać trochę na opracowanie materiału wideo, ale gdy dostałem potem filmiki do akceptacji to byłem trochę zaskoczony że wszystko tak dobrze wyszło. Reportaż się ukazał na portalu Interia kilka dni temu, a przez jeden dzień był na głównej stronie portalu. Znahdziecie go także na mojej stronie w zakładce &#8222;<strong><a title="Media" href="http://www.przybysz.info/media.html">Media</a></strong>&#8222;. Zostałem po nim wręcz zasypany mailami, powoli próbuję na nie odpisywać, ale trochę czasu mi to zajmie&#8230;<br />
Tym bardziej że zmieniłem trochę szatę graficzną strony, kończę jeszcze tłumaczenie dokumentów, a także miałem kilka napraw komputerów przez internet (zdalne oczyszczanie systemu ze zbędnych programów i innych śmieci obciążających komputer). Czasem mam tyle zajęć, że nie mam nawet czasu przejrzeć gazet czy zrelaksować się przy jakiejś grze. Ale w sumie to i dobrze, że nie siedzę bezczynnie&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/79/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/79/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/79/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/79/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/79/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/79/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/79/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/79/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/79/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/79/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/79/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/79/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/79/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/79/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=79&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/11/26/troche-slawy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>podróże&#8230;</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/08/13/podroze/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/08/13/podroze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Aug 2011 14:53:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tprzybysz.wordpress.com/?p=73</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;A mnie jest szkoda lata&#8230;&#8221; &#8211; Ta piosenka śpiewana przez Jerzego Połomskiego cały dzień mi chodzi po głowie. Bo przecież lato mamy takie piękne w tym roku, że nic tylko korzystać ze spacerów, z kąpieli słonecznych&#8230; Ech, pomarzyć sobie można&#8230; &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2011/08/13/podroze/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=73&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;<em>A mnie jest szkoda lata&#8230;</em>&#8221; &#8211; Ta piosenka śpiewana przez Jerzego Połomskiego cały dzień mi chodzi po głowie. Bo przecież lato mamy takie piękne w tym roku, że nic tylko korzystać ze spacerów, z kąpieli słonecznych&#8230; Ech, pomarzyć sobie można&#8230;<br />
Sami wiecie jak jest za oknem. Albo upał, albo też deszczowo. Na palcach obu rąk mógłbym policzyć dni z umiarkowaną pogodą, taką w sam raz dla mnie. W ciągu ostatniego miesiąca na dworze byłem chyba ze trzy razy, a na spacerze raz. Ale za to jaki to był spacer. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Chyba w połowie lipca zachciało mi się gdzieś wyjść. Tak długo już nie byłem na dworze, że zacząłem czuć się jak w więzieniu. Umówiłem się z moją sąsiadką Edytą na spacer w sobotę. Postanowiliśmy przejść się do Czempinia &#8211; jakieś 12 km od Żabna. Tak bez żadnego konkretnego planu, ot tak żeby się przewietrzyć.<br />
Pogoda dopisała, było słonecznie i ciepło, ale nie upalnie. Przynajmniej na początku.<br />
Wyszliśmy w domu około południa. Spacerek przez Grzybno oraz Iłówiec, po drodze słońce wyszło zza chmur i trochę przygrzało, ale upału nie było. Do Czempinia dotarliśmy półtorej godziny później. Edyta poszła do punktu Lotto, a ja czekałem na chodniku. Po chwili słońce znów wyszło zza chmury, odsłonił się spory kawałek nieba i zaczęło grzać. Przypadkiem stałem przodem do słońca, więc po kilku minutach czułem że zaczynam się z lekka przypiekać. Na szczęście Edyta zaraz wróciła, więc mogłem schować się w cień. Ruszyliśmy dalej na rynek. Chcieliśmy iść na kebab, ale okazało się że jadłopodajnia została zamknięta. Ale przechodzący obok nas gość skierował nas do nowego lokalu. To była taka mała restauracyjka, z podjazdem dla wózków, a w środku sporo wolnego miejsca, więc mogłem bez problemu dojechać do stolika.<br />
Edyta zamówiła sobie kebab, ja frytki&#8230; zjedliśmy, trochę jeszcze posiedzieliśmy i z wolna zaczęliśmy zbierać się do domu. Tym razem trochę inną trasą &#8211; przez las. Trochę się obawialiśmy czy będzie przejezdna, ale podobno miało być ok. No to jedziemy&#8230;<br />
Najpierw droga była taka szutrowa, trochę porozjeżdżana przez samochody, ale twarda i ubita. Trochę mnie wytrzęsło, ale jakoś przejechaliśmy. Dojechaliśmy do lasu. Tam na szczęście droga nie była zbyt piaszczysta, jakoś dało radę przejechać. Przy okazji po drodze miałem okazję zobaczyć pamiątkowy krzyż postawiony pod koniec 19 wieku w celu upamiętnienia tam morderstwa (<a href="http://grzybno.info.pl/wspomnienia_polowczyk.php" target="_blank">info</a>).<br />
Wyjechaliśmy z lasu na drogę polną i tu dopiero zaczął się koszmar. Droga była bardzo piaszczysta, pokryta żółtym piachem, koła w wózku bardzo w nim grzęzły. Jakieś 300 metrów drogi pokonywaliśmy dobre 20 minut. Ale w końcu wyjechaliśmy na asfalt, gdzie już jechało mi się jak po autostradzie. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Do domu wróciliśmy koło godz. 20.30, byłem trochę zmęczony i spieczony od słońca&#8230;<br />
Ale cierpieć zacząłem dopiero później. Na drugi dzień już mnie piekła twarz, mycie było uciążliwe i bolesne. Z twarzy zaczął mi się sączyć płyn (ropa?), który zasychał mi na twarzy i czułem się jakbym nosił maskę. Przy każdym myciu tak się męczyłem, na dodatek zaczęła mi schodzić skóra, więc już całkiem nieciekawie wyglądałem. Ale z pomocą kremu Nivea po kilkunastu dniach znów wyglądałem jak człowiek. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
I w samą porę, bo zbliżał się termin spotkania z moją Karolinką. Najpierw mieliśmy się zobaczyć 13 sierpnia, ale niespodziewanie zmieniły się plany i już 6 sierpnia mogliśmy się przytulić do siebie. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Spotkanie znowu było u jej cioci, tak jak rok temu. Zawiózł mnie Michał, który też tam był ze mną w zeszłym roku.<br />
Na miejscu byliśmy kilkanaście minut po południu. Karolcia z ciocią czekały na nas na dworze, wysiadłem z samochodu, przywitałem się i poszliśmy z boku domu w cień. Ciocia zrobiła kawę, ale mnie interesowała tylko Karolinka. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Bardzo byliśmy stęsknieni, więc przytulaniom i całusom nie było końca. Potem Michał pojechał do brata, a ciocia poszła robić obiad. Miały być naleśniki z dżemem&#8230;<br />
Po obiedzie poszliśmy do pokoju, bo na dworze było okropnie duszno i zbierało się na burzę. Ciocia trochę się położyła w gościnnym, a my w drugim zostaliśmy sami. Pamiętam że się przytulaliśmy, ale z radości byłem taki oszołomiony, że szczegółów nie pamiętam. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Na podwieczorek Karolcia karmiła mnie paluszkami (bekonowymi, nie swoimi <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  ), uwielbiam gdy to robi, jedzenie z jej rąk zupełnie inaczej smakuje. Potem ciocia zrobiła nam kilka zdjęć i znów zostaliśmy sami. Mieliśmy wiele rzeczy do omówienia, ale najbardziej to się przytulaliśmy.<br />
A najwspanialszą chwilą było gdy Karolinka była przytulona i słuchała jak mi bije serce&#8230;<br />
Potem była kolacja i znów czułości. Michał miał przyjechać koło godz. 21, przyjechał 40 minut później. Jeszcze trochę rozmawiał z ciocią, a ja próbowałem uspokoić Karolcię, bo zaczęła płakać. Na szczęście tych łez nie było tyle co rok temu czy też w Górznie. Potem pakowanie do samochodu i około 22.30 ruszyliśmy do domu. W pokoju byłem 15 minut po północy, bardzo zmęczony i śpiący. Od razu się położyłem do łóżka. Jeszcze była krótka rozmowa przez telefon z Karolcią, trochę jeszcze łzawiła, ale powoli się uspokajała&#8230; o godz. 1 poszliśmy spać.<br />
Karolinka dostała ode mnie w prezencie misia, więc w chwilach tęsknoty może się do niego przytulić. Mam nadzieję, że niedługo przytuli się znów do mnie&#8230;</p>

<a href='http://tprzybysz.wordpress.com/2011/08/13/podroze/06082011373_filtered2/' title='Ja i Karolinka'><img data-attachment-id='74' data-orig-size='2048,1536' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2011/08/06082011373_filtered2.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Ja i Karolinka" title="Ja i Karolinka" /></a>
<a href='http://tprzybysz.wordpress.com/2011/08/13/podroze/zdjecie0073/' title='Z misiem'><img data-attachment-id='75' data-orig-size='1944,2592' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2011/08/zdjc499cie0073.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="Z misiem" title="Z misiem" /></a>

<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/73/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/73/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/73/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/73/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/73/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/73/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/73/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/73/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/73/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/73/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/73/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/73/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/73/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/73/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=73&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/08/13/podroze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2011/08/06082011373_filtered2.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Ja i Karolinka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2011/08/zdjc499cie0073.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">Z misiem</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>po długiej przerwie&#8230;</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/04/13/po-dlugiej-przerwie/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/04/13/po-dlugiej-przerwie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Apr 2011 11:45:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tprzybysz.wordpress.com/?p=63</guid>
		<description><![CDATA[Dzień dobry moim czytelnikom. Mam nadzieję że jeszcze jacyś tu pozostali, bo ostatnio trochę zaniedbałem swoją stronę i niedługo pewnie będziecie tu trafiać tylko z pomocą archeologów. A dlaczego tak jest? Hm, powodów jest kilka&#8230; m.in. odrobina lenistwa (no dobrze, &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2011/04/13/po-dlugiej-przerwie/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=63&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry moim czytelnikom.<br />
Mam nadzieję że jeszcze jacyś tu pozostali, bo ostatnio trochę zaniedbałem swoją stronę i niedługo pewnie będziecie tu trafiać tylko z pomocą archeologów. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
A dlaczego tak jest? Hm, powodów jest kilka&#8230; m.in. odrobina lenistwa (no dobrze, trochę więcej niż odrobina <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  ), zimowe przemęczenie, kilka spraw do załatwienia (m.in. wniosek do PFRONu o dofinansowanie na przegląd i naprawę mojego wózka elektrycznego), wyjazd do Górzna, lenistwo&#8230; a nie, to już było. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Wiecie jak to grudzień &#8211; zimno, śnieg, przygotowania do Świąt&#8230; ja miałem jeszcze dodatkową atrakcję. Składałem na początku roku wniosek do PFRONu o dofinansowanie na serwis mojego elektrycznego pojazdu. Wszystko tak się ciągnęło, przeciągało&#8230; aż zapomniałem o tym. I nagle przed samymi świętami Bożego Narodzenia przypomnieli mi o sobie. Zadzwoniła do mnie pani z poznańskiego oddziału PFRONu i poinformowała mnie o przyznaniu mi dofinansowania na serwis wózka. Ale&#8230; musiałem się stawić osobiście w Poznaniu aby podpisać umowę. W terminie&#8230; między 20 a 28 grudnia (!).<br />
Na szczęście przyjaciel był dyspozycyjny, więc 22 grudnia zapakował mnie do auta i pojechaliśmy. W Poznaniu byliśmy koło południua, mama poszła do PFRONu wszystko załatwiać, a my czekaliśmy w samochodzie. Z powodu ogromnej kolejki oczekujących oraz &#8222;tempa&#8221; pracy urzędniczek siedzieliśmy tak przez&#8230; 4 godziny. Dopiero przed godz. 16 wyszła do mnie pani urzędniczka, złożyłem dwa podpisy i&#8230; mogłem sobie jechać. Cztery godziny bezsensownego czekania na parkingu aby złożyć dwa podpisy&#8230; Paranoja.<br />
Styczeń minął mi tak nijako, nawet nie ma o czym wspominać&#8230;<br />
A w lutym, dokładnie 16 lutego o godz. 9 rano, miałem stawić się na turnusie rehabilitacyjnym w Górznie koło Leszna. Wraz ze mną mieli się stawić także wujek Piotr oraz moja kochana Karolinka.<br />
Do Górzna zawiózł mnie sąsiad. Gdy dotarliśmy na miejsce oczom moim ukazał się kompletnie zapchany parking (mimo że dopiero dochodziła godz. 9). Jakoś znaleźliśmy skrawek miejsca, mama wysiadła i poszła mnie zarejestrować, potem wysiadłem z auta i poszliśmy do budynku. Tym razem nie mogłem od razu jechać windą na drugie piętro do pokoju, tylko musiałem przejść rejestrację &#8211; odpowiadać na pytania o stan zdrowia itp. Po rejestracji dowiedziałem się do którego pokoju zostałem przydzielony (na szczęście razem z  Piotrem dostaliśmy znów ten sam pokój co rok wcześniej), więc mogłem jechać na górę i się rozpakować, a potem w drugą kolejkę &#8211; do lekarza. Tam mnie znalazła Karolinka, która właśnie przyjechała (Piotra spotkałem trochę wcześniej). Poinstruowałem ją gdzie ma się udać do rejestracji, potem jeszcze trochę czekałem, aż przyszła moja kolej. Lekarz mnie przyjął, osłuchał stetoskopem, zadał kilka pytań, wypisał listę zabiegów i mogłem już wrócić do swojego pokoju. Tam czekałem cierpliwie na resztę mojej rodzinki. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Potem gdy już się wszystko uspokoiło, gdy mieliśmy w końcu czas aby się spokojnie ze sobą przywitać&#8230; tego się nie da opisać&#8230; tego szczęścia i radości, które z nas promieniowały. W końcu mieliśmy znowu całe sześć tygodni dla siebie, 42 dni spędzone razem&#8230;<br />
Trafiliśmy na taki turnus, gdzie akurat nie było nikogo z naszych znajomych. W sumie to nawet się z tego ucieszyłem, bo chciałem jak najwięcej czasu spędzać z Karolinką i Piotrem&#8230; nawiązaliśmy taką nic porozumienia, że czasem rozumieliśmy się bez słów, tak jakbyśmy czytali sobie w myślach. Dobrze nam było we własnym gronie i nie chcieliśmy aby ktoś nam przeszkadzał.<br />
I tak właśnie było &#8211; rano pobudka o godz 7, szybka toaleta, przyszła Karolcia przywitać się z nami&#8230; potem razem na śniadanie, po śniadaniu na zabiegi (niektóre mieliśmy wspólnie, jak np. zajęcia terapii manualnej), a w przerwie między zabiegami byliśmy razem w pokoju, gdzie wygłupialiśmy się, gadaliśmy, graliśmy na komputerze Piotra&#8230; o godz. 13 wymarsz na obiad (też oczywiście we trójkę), po obiedzie ostatnie zabiegi i tak już koło godz 16 mieliśmy wolne do końca dnia, można było w spokoju wypić kawę czy pokarmić się słodyczami. O godz 18 czas na kolację (wspólnie <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  ), po kolacji wieczorna toaleta i kąpiel oraz przebieranie w piżamy. A od godz mniej więcej 19:30 aż do ciszy nocnej (o godz 22) znów byliśmy we trójkę.<br />
W sumie jakieś 15 godzin dziennie, z czego 12-13 spędzonych wspólnie. I tak przez 42 dni. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Dlatego pożegnanie było dla nas bardzo trudne i łzawe, najwięcej oczywiście płakała Karolinka, ale nam też oczy zrobiły się mokre. Nic dziwnego &#8211; tyle czasu razem, a teraz mieliśmy być osobno. Ale jakoś to trzeba było znieść.<br />
Najgorzej było się przestawić na &#8222;domowy&#8221; tryb życia. Chociaż mogę sobie spać do godz 10 czy nawet 11, ale brakuje mi tego porannego całusa mojej Myszki, uśmiechu wujka Piotra, tego regularnego trybu życia jaki tam mieliśmy. Bo w domu mogę teraz tylko siedzieć przed komputerem i próbować się czymś zająć aby choć trochę zagłuszyć tęsknotę za Nimi. Chociaż wiem, że z każdym upływającym dniem i tygodniem ta tęsknota będzie rosnąć i rosnąć, aż stanie się nie do zniesienia. Ale mam nadzieję, że wcześniej dojdzie do skutku kolejne spotkanie i znów będziemy bardzo szczęśliwą rodzinką&#8230;</p>
<p><a href="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2011/04/img_8709a.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-65" title="Zdjęcie rodzinne" src="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2011/04/img_8709a.jpg?w=300&#038;h=200" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<div style="display:none;position:fixed;max-height:56px;width:450px;border-top-left-radius:0;border-top-right-radius:0;border-bottom-right-radius:0;border-bottom-left-radius:5px;background-color:#ffffff;min-height:200px;z-index:2147479999;text-align:center;color:#000000;right:0;top:0;border:0 0 2px 2px dashed #808080;padding:3px;"><textarea></textarea>AfrikaansAlbanianArabicArmenianAzerbaijaniBasqueBelarusianBulgarianCatalanChinese (Simplified)Chinese (Traditional)CroatianCzechDanishDetect languageDutchEnglishEstonianFilipinoFinnishFrenchGalicianGeorgianGermanGreekHaitian CreoleHebrewHindiHungarianIcelandicIndonesianIrishItalianJapaneseKoreanLatinLatvianLithuanianMacedonianMalayMalteseNorwegianPersianPolishPortugueseRomanianRussianSerbianSlovakSlovenianSpanishSwahiliSwedishThaiTurkishUkrainianUrduVietnameseWelshYiddish<span style="font-weight:bold;cursor:pointer;color:#d3d3d3;">⇄</span>AfrikaansAlbanianArabicArmenianAzerbaijaniBasqueBelarusianBulgarianCatalanChinese (Simplified)Chinese (Traditional)CroatianCzechDanishDutchEnglishEstonianFilipinoFinnishFrenchGalicianGeorgianGermanGreekHaitian CreoleHebrewHindiHungarianIcelandicIndonesianIrishItalianJapaneseKoreanLatinLatvianLithuanianMacedonianMalayMalteseNorwegianPersianPolishPortugueseRomanianRussianSerbianSlovakSlovenianSpanishSwahiliSwedishThaiTurkishUkrainianUrduVietnameseWelshYiddish&nbsp;</p>
<div style="text-align:left;background-color:#ebeff9;">English (auto-detected) » Polish</div>
</div>
<div style="display:none;position:fixed;max-height:1816px;width:450px;border-top-left-radius:0;border-top-right-radius:0;border-bottom-right-radius:0;border-bottom-left-radius:5px;background-color:#ffffff;min-height:200px;z-index:2147479999;text-align:center;color:#000000;right:0;top:0;border-color:#808080;border-style:dashed;border-width:0 0 2px 2px;padding:3px;"><textarea></textarea>AfrikaansAlbanianArabicArmenianAzerbaijaniBasqueBelarusianBulgarianCatalanChinese (Simplified)Chinese (Traditional)CroatianCzechDanishDetect languageDutchEnglishEstonianFilipinoFinnishFrenchGalicianGeorgianGermanGreekHaitian CreoleHebrewHindiHungarianIcelandicIndonesianIrishItalianJapaneseKoreanLatinLatvianLithuanianMacedonianMalayMalteseNorwegianPersianPolishPortugueseRomanianRussianSerbianSlovakSlovenianSpanishSwahiliSwedishThaiTurkishUkrainianUrduVietnameseWelshYiddish<span style="font-weight:bold;cursor:pointer;color:#d3d3d3;">⇄</span>AfrikaansAlbanianArabicArmenianAzerbaijaniBasqueBelarusianBulgarianCatalanChinese (Simplified)Chinese (Traditional)CroatianCzechDanishDutchEnglishEstonianFilipinoFinnishFrenchGalicianGeorgianGermanGreekHaitian CreoleHebrewHindiHungarianIcelandicIndonesianIrishItalianJapaneseKoreanLatinLatvianLithuanianMacedonianMalayMalteseNorwegianPersianPolishPortugueseRomanianRussianSerbianSlovakSlovenianSpanishSwahiliSwedishThaiTurkishUkrainianUrduVietnameseWelshYiddish</p>
<div style="text-align:left;background-color:#ebeff9;">English (auto-detected) » Polish</div>
<div style="width:444px;max-width:444px;min-height:80px;background-color:#ffffff;text-align:justify;border:1px solid #808080;padding:2px;"></div>
</div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/63/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/63/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/63/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=63&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2011/04/13/po-dlugiej-przerwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://tprzybysz.files.wordpress.com/2011/04/img_8709a.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Zdjęcie rodzinne</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>gwiazdka 2010</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/12/19/gwiazdka-2010/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/12/19/gwiazdka-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Dec 2010 14:13:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tprzybysz.wordpress.com/?p=57</guid>
		<description><![CDATA[Za oknem śnieg prószy i prószy&#8230; Minęło kolejne kilka tygodni, nadeszła zima. Skończyły się moje spacery, wózek elektryczny grzecznie czeka w kącie pokoju na wiosnę. A ja&#8230; siedzę w swoim pokoju i coraz bardziej czuję się jak w więzieniu. Zawsze &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2010/12/19/gwiazdka-2010/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=57&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za oknem śnieg prószy i prószy&#8230;<br />
Minęło kolejne kilka tygodni, nadeszła zima. Skończyły się moje spacery, wózek elektryczny grzecznie czeka w kącie pokoju na wiosnę. A ja&#8230; siedzę w swoim pokoju i coraz bardziej czuję się jak w więzieniu. Zawsze co roku zimą zostaję skazany na pół roku pobytu w moim pokoju. Nie wychodzę wtedy na dwór, bo zimno jest dla mnie zabójcze, a nawet gdybym się ciepło ubrał, to i tak siedząc nieruchomo na wózku szybko bym się wychłodził.<br />
Takie siedzenie w jednym pomieszczeniu jest bardzo ciężkie dla psychiki. No bo co można robić całymi dniami? Oglądać filmy, słuchać muzyki, grać w gry, łazić po necie… albo siedzieć i gapić się w okno na padający śnieg. Z każdym rokiem coraz trudniej mi znieść te zimowe miesiące.<br />
Brakuje mi zwłaszcza spacerów. Jeszcze w październiku mogłem sobie jeździć po dworze, takie wypady 15-20 km to była dla mnie drobnostka. Zawsze lubiłem jechać przed siebie kilometrami bez celu, zwłaszcza bocznymi drogami gdzie nie ma dużego ruchu. Niektóre wioski wyglądają częściowo jakby zatrzymały się w czasie gdzieś w latach 50-60-tych (albo jeszcze wcześniej). Ale coraz częściej już widać nowe budownictwo, a niektóre domy są takie ładne, że chętnie bym w takim domu zamieszkał.<br />
A teraz przyszła zima, za oknem biało (i jeszcze sypie), więc nie dałbym rady ujechać wózkiem. No cóż… trzeba będzie sobie znaleźć jakieś zajęcie.<br />
Powoli zbliża się Gwiazdka. Oczywiście dla mnie nie jest już to samo święto co w dzieciństwie, atmosfera świąteczna te 30 lat temu była zupełnie inna niż dzisiaj, święta były takie magiczne i niezwykłe, a przede wszystkim rodzinne &#8211; zawsze byli u nas rodzice mojej mamy, zawsze było mnóstwo jedzenia, dużo prezentów (z których człowiek naprawdę się cieszył), wspólne kolędowanie, pasterka w kościele o północy…<br />
A teraz jesteśmy z mamą sami przy stole, potraw tylko kilka (obowiązkowo smażony karp i kluski z makiem), zamiast dużej żywej choinki &#8211; małe plastikowe drzewko; prezenty też już raczej symboliczne…<br />
Zmienia się nasz świat, nasze życie… zmienia się także Gwiazdka. Ale życzenia nadal są tak samo szczere i ciepłe jak przed laty.</p>
<p>Moi kochani, chciałbym Wam życzyć na te nadchodzące święta przede wszystkim zdrowia i dobrego nastroju, a Gwiazdor niech Was odwiedzi nawet jeśli byliście niegrzeczni.</p>
<p>Wszystkiego dobrego na Święta i Szczęśliwego Nowego Roku życzy Wam Tomek…</p>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/57/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/57/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/57/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=57&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/12/19/gwiazdka-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>październik</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/10/23/pazdziernik/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/10/23/pazdziernik/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Oct 2010 14:52:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tprzybysz.wordpress.com/?p=55</guid>
		<description><![CDATA[I znowu zaniedbałem trochę moją stronę, ale myślę że się na mnie nie gniewacie? Wakacje były dla mnie trochę gorące, ale znalazło się trochę chłodniejszych dni, gdy mogłem się wybrać na mały spacer. W lipcu zajęty byłem tłumaczeniem kolejnej porcji &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2010/10/23/pazdziernik/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=55&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I znowu zaniedbałem trochę moją stronę, ale myślę że się na mnie nie gniewacie? <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wakacje były dla mnie trochę gorące, ale znalazło się trochę chłodniejszych dni, gdy mogłem się wybrać na mały spacer. W lipcu zajęty byłem tłumaczeniem kolejnej porcji dokumentów przysłanych mi z IFOPA, więc nic się specjalnie nie wydarzyło w tym miesiącu. Za to sierpień&#8230;<br />
Udało mi się zrealizować moje marzenie &#8211; spotkałem się z moją ukochaną Karolinką, po ponad 4 miesiącach tęsknoty znów mogłem wziąć ją w ramiona, przytulić mocno i ucałować.<br />
Spotkaliśmy się u jej cioci mieszkającej około 45 km od Karolinki, ja miałem do przejechania około 90 km. Bardzo chciałem się z nią spotkać, ale nie wiedziałem czy ta podróż dojdzie do skutku. Najpierw miałem jechać z moją bratanicą Agnieszką, ale na kilka dni przed terminem wyjazdu okazało się że nie może ze mną jechać. Na szczęście okazało się, że Michał (brat Magdy ze Słupcy) ma akurat wolny dzień (to była sobota, 15 sierpnia) i może ze mną jechać. W trakcie jazdy dowiedziałem się że niestety Michał nie może tam zostać (w ostatniej chwili coś mu wypadło), więc tylko mnie zawiezie, zostawi i przyjedzie po mnie wieczorem.<br />
Dojechaliśmy do Zagórowa&#8230; trochę błądziliśmy zanim trafiliśmy do domu cioci Bogusi, ale w końcu zajechaliśmy na miejsce. Wyciągnęli mnie z samochodu, wjechałem do domu do kuchni mówiąc głośno &#8222;dzień dobry&#8221;, następną minutę przeżyłem jak w zwolnionym tempie&#8230; Karolinka obróciła się do mnie, nagle zauważyłem jak na jej twarzy zaczyna malować się ogromna radość, w ciągu chyba 10 sekund znalazła się przy mnie, objęła rączkami i pocałowała. I wtedy uwierzyłem że nie śnię, że to się dzieje naprawdę. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Michał pojechał, ciocia przygotowywała obiad, a my tak siedzieliśmy koło siebie i bardzo się przytulaliśmy, jakbyśmy chcieli nadrobić te 4 miesiące.<br />
Po obiedzie wyjechaliśmy sobie na dwór. Ciocia chyba zrozumiała że chcemy się sobą nacieszyć, więc zostawiła nas samych. A my&#8230; nadal nie mogliśmy uwierzyć w nasze szczęście, przez cały czas wciąż się przytulaliśmy, Karolinka trzymając się mojego wózka trochę wstawała na nogi&#8230; z początku mało co mówiliśmy, syciliśmy się swoją obecnością, dopiero później języki nam się trochę rozwiązały.<br />
Później ciocia przyniosła nam trochę arbuza, Karolcia mnie karmiła&#8230; tak bardzo mi tego brakowało. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Czas mijał nam błyskawicznie, ani żeśmy się nie obejrzeli jak już była godzina 18. Zadzwoniliśmy do naszych opiekunek z Górzna, były bardzo zaskoczone gdy nas usłyszały razem. Potem zadzwonił Michał, że mam się powoli szykować do odjazdu bo już jedzie po mnie. Karolinka oczywiście zaczęła płakać, bo nie chciała abym odjeżdżał. Ale razem z ciocią uspokoiliśmy ją. Michał przyjechał, pożegnałem się i ruszyłem do domu.<br />
To spotkanie bardzo nas podniosło na duchu, zaspokoiło choć trochę naszą tęsknotę. I dzięki tej podróży uwierzyłem, że uda nam się zrealizować każde nasze marzenie.<br />
We wrześniu czekało nas kolejne przeżycie &#8211; operacja Karolci. Pod koniec sierpnia wujek Piotr z Gostynia miał operację zaćmy na jednym oku, wszystko poszło dobrze, więc wierzyłem że u Karolci też będzie wszystko ok.<br />
15 września pojechała z mamą do szpitala w Otwocku. Trochę musiała czekać na operację, cały tydzień oczekiwania i przygotowań. Ale pisaliśmy smsy, rozmawialiśmy przez komórkę i gg&#8230; starałem się ją podtrzymywać na duchu, bo to czekanie było wyczerpujące psychicznie (wiem to z własnego doświadczenia).<br />
W moje urodziny była pierwszą osobą, która złożyła mi życzenia (zrobiła to kilka minut po północy). Ale potem musieliśmy jeszcze tydzień czekać na operację. Ale w końcu się doczekaliśmy&#8230; w piątek od rana trochę pisaliśmy, potem ją zabrali na salę i&#8230; przed południem było już po wszystkim. Okazało się, że zamiast cięcia ścięgien w pachwinach miała podcinane ścięgna w kolanach. Potem nogi w gips i do łóżka. Ale nie dali jej długo poleżeć, bo już dwa dni po operacji zaczęła ćwiczyć stanie i chodzenie. Trochę ciężko się chodzi z nogami w gipsie, ale jakoś dawała sobie radę. Moja dzielna dziewczynka. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
W szpitalu spędziła jeszcze tydzień, a potem wróciła do domu. I według zaleceń lekarza stara się zbyt dużo nie leżeć w łóżku, trochę chodzi, staje na nogach, siedzi na fotelu&#8230; i wygląda na to że wszystko jest w jak najlepszym porządku.<br />
Ale niestety musieliśmy zrezygnować z turnusu w Górznie. Ona jest jeszcze w gipsie, więc nie dałaby rady jechać, a ja bez niej nie wytrzymałbym 6 tygodni. Ale to nic, jak dojdzie do siebie całkowicie, to wtedy pojedziemy całą trójką (razem z wujem Piotrem).<br />
I tak oto minęły kolejne miesiące mojego życia, do usłyszenia mam nadzieję niedługo&#8230; <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/55/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=55&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/10/23/pazdziernik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>wakacyjnie&#8230;</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/07/01/wakacyjnie/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/07/01/wakacyjnie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 13:21:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przybysz.info/blog/?p=54</guid>
		<description><![CDATA[Jak się miewacie? Ja sobie siedzę przy komputerze, a przez otwarte okno słychać piękny śpiew ptaków, aż się nie chce nic robić. Przez te ostatnie miesiące trochę się zmieniło w moim życiu&#8230; nie, nie na gorsze, myślę że na lepsze. &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2010/07/01/wakacyjnie/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=54&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak się miewacie? Ja sobie siedzę przy komputerze, a przez otwarte okno słychać piękny śpiew ptaków, aż się nie chce nic robić. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Przez te ostatnie miesiące trochę się zmieniło w moim życiu&#8230; nie, nie na gorsze, myślę że na lepsze. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Przede wszystkim muszę się pochwalić, że&#8230; zostałem ambasadorem. Nie zostałem dyplomatą <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> , nie zesłano mnie na żadną placówkę dyplomatyczną, mój &#8222;awans&#8221; tyczy innej dziedziny&#8230;<br />
Gdy byłem jeszcze w Górznie, to otrzymałem pewnego dnia maila z mojego stowarzyszenia IFOPA. Malcolm napisał do mnie o utworzeniu IPC &#8211; International President&#8217;s Council &#8211; takiej międzynarodowej grupy ambasadorów (przedstawicieli poszczególnych krajów). Członkowie IPC są takimi jakby pośrednikami w kontaktach między IFOPA a chorymi w swoich krajach, na bieżąco są informowani o postępach medycznych nad FOP, przekazują swoją wiedzę innym i w ogóle starają się być pomocni we wszelkich sprawach dotyczących tej choroby i nie tylko.<br />
Jestem członkiem IPC od maja, a już zdążyłem przetłumaczyć (z pomocą znajomych tłumaczy) takie specjalne karty informacyjne, które potem otrzymamy pocztą i w razie problemów zdrowotnych lekarze znajdą tam potrzebne informacje na temat postępowania z FOP. Uzupełniłem także troszkę moją stronę &#8222;chorobową&#8221;, a obecnie pracuję nad przetłumaczeniem na język polski pakietu członkowskiego dla nowych chorych.<br />
W maju miałem małe problemy zdrowotne&#8230; Już wcześniej wypadła mi plomba z zęba i zacząłem mieć z tym problemy &#8211; ząb zaczął boleć, zwłaszcza przy jedzeniu gorących rzeczy czy piciu zimnych płynów. Ale w maju zrobiło się tak tragicznie, że trzeba było coś z tym zrobić. Mama była w Mosinie, gdzie znalazła gabinet dentystyczny przystosowany dla osób niepełnosprawnych &#8211; podjazd dla wózków, żadnych schodów, a w środku nawet toaleta do której spokojnie wjechałbym wózkiem w razie potrzeby.<br />
Pierwsza wizyta była dla mnie trochę stresująca, bo niezbyt lubię zabiegi dentystyczne, a poza tym miałem złe wspomnienia z dzieciństwa. Wypełniłem ankietę jako nowy pacjent, musiałem odpowiadać m.in. na pytanie czy jestem w ciąży&#8230; <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  i po krótkim czekaniu przyszła kolej na mnie. Wjechałem do gabinetu, pani doktor mnie obejrzała i stwierdziła że trzeba będzie &#8222;naprawić&#8221; aż 5 zębów (górne jedynki, dwójki i jedna trójka). Ku mojemu zdziwieniu słyszała o FOP, chociaż jeszcze nie spotkała się z tą chorobą. Jako że zastrzyki dentystyczne są zakazane (z uwagi na ewentualne problemy i możliwość spowodowania skostnienia), więc trzeba było robić zęby &#8222;na żywca&#8221;. Zabrała się najpierw za tą trójkę, przez którą miałem tyle bólu. Z uwagi na mój szczękościsk nie mogła dojść od środka, więc musiała od przodu zeszlifować mi kawałek zęba, a potem uzupełnić ubytek. Zrobiła to tak dobrze, że nigdy przedtem nie miałem tak ładnego zęba. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Ponieważ praca przy moich zębach trwała długo, więc musiała rozłożyć ją na raty. Po tygodniu przyjechałem na zrobienie kolejnych dwóch zębów, a w następnym tygodniu ostatnie dwa. I chociaż cały czas byłem bez znieczulenia, chociaż jedynki miałem zeszlifowane prawie do połowy, to jednak ból nie był taki silny abym nie mógł wytrzymać. To już czasem bóle chorobowe miałem silniejsze&#8230;<br />
A teraz&#8230; teraz już mogę normalnie jeść i pić, już nie odczuwam bólu, mój uśmiech też wygląda normalnie&#8230; Nareszcie. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Bardzo często gdy siedzę przed komputerem i spoglądam w okno, to moje myśli krążą wokół Karolinki. Zastanawiam się co porabia, tęsknię za nią&#8230; chciałbym bardzo przytulić ją do siebie i pocałować jak to zawsze czyniliśmy będąc w Górznie. Niestety, dzieli nas około 100 km. Dlatego też zacząłem myśleć co mógłbym zrobić aby być bliżej Niej, abyśmy się mogli częściej widywać&#8230;<br />
I chyba znalazłem rozwiązanie. Niektóre osoby wiedzą, że powoli mam dość życia w moim domu&#8230; sytuacja rodzinna sprawia że jestem już zmęczony mieszkaniem tutaj, ciągłymi awanturami i pijaństwem mojego brata i bratowej. Zresztą takie życie miałem w dzieciństwie, więc nie chcę aby to nadal trwało. Także mama jest już coraz słabsza i bardziej schorowana (m.in. problemy z tarczycą), więc myślałem o tym aby iść do domu opieki. Tam miałbym zapewnioną opiekę, w razie problemów zdrowotnych lekarz byłby pod ręką, a i mama byłaby odciążona. Myślę o tym bardzo często i jestem już właściwie zdecydowany na taki krok. Muszę jeszcze tylko do końca omówić to z mamą (bo wie o tym tak ogólnie) i jeśli wszystko dobrze pójdzie to w przyszym roku zacznę starania o przyjęcie mnie do domu opieki.<br />
A dokąd? Oczywiście tam gdzie byłbym blisko Karolinki. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Niedaleko Niej mieści się dom opieki, w miejscowości gdzie mieszka Jej ciocia i dokąd Karolcia w miarę często jeździ. A gdybym tam zamieszkał to myślę że spotykalibyśmy się częściej. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Ale nie obawiajcie się, nie straciłbym kontaktu z mamą. Mamy przecież komórki, a na pewno albo ona by mnie odwiedzała (bratankowie by ją przywozili) albo ja bym przyjeżdżał do domu na weekend&#8230;<br />
I tak oto myślę o zmianach w moim życiu. Pierwsze już nastąpiły w zeszłym roku gdy w moim życiu osobistym pojawiła się Karolinka. To była dobra decyzja, bo czuję się przy Niej bardzo szczęśliwy, a i Ona przy mnie także jest szczęśliwa. Sądzę że i ta druga zmiana dotycząca zmiany miejsca zamieszkania też będzie dobra. Chociaż czas pokaże jak to wszystko się dalej potoczy&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/54/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=54&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/07/01/wakacyjnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>maj</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/05/09/maj/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/05/09/maj/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 19:44:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przybysz.info/blog/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Po 4 miesiącach przerwy wracam aby zrobić małą aktualizację mojej strony. Dlaczego mnie tak długo nie było? Hm&#8230; najprościej napisać że to z powodu lenistwa. Ale nie tylko lenistwo było powodem mojego milczenia. Także to że po prostu nie było &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2010/05/09/maj/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=51&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Po 4 miesiącach przerwy wracam aby zrobić małą aktualizację mojej strony. Dlaczego mnie tak długo nie było? Hm&#8230; najprościej napisać że to z powodu lenistwa. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
Ale nie tylko lenistwo było powodem mojego milczenia. Także to że po prostu nie było o czym pisać. Bo przecież nie będę opisywał tego, że codziennie siedzę przed komputerem, trochę serfuję po Internecie, piszę smsy z Karolcią…<br />
Bo tak właśnie minął mi styczeń i połowa lutego. W drugiej połowie czekało mnie coś wspaniałego &#8211; wyjazd do Górzna. Bardzo się cieszyłem na kolejne spotkanie z moimi znajomymi pracownikami (opiekunkami i innymi miłymi osobami), z Piotrem, a także z moją kochaną Karolinką. Nie mogłem się już doczekać kiedy ich zobaczę i kiedy się do niej przytulę…<br />
Nasze powitanie… nie sposób opisać tego słowami.<br />
Po prostu poczułem się bardzo bardzo szczęśliwy trzymając Karolcię w ramionach i dając jej powitalnego całusa. Tak można czuć się jedynie przy kimś kogo bardzo kochamy. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Dostaliśmy z Piotrem pokój, w którym zazwyczaj były dziewczyny, a moja Myszka zamieszkała w pokoju obok. Na szczęście mieliśmy wspólną łazienkę, więc nie musiała jechać korytarzem tylko po cichu przemknęła się do mnie i już była w naszym pokoju. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Przez pierwsze dni za bardzo się nie przepracowywałem na ćwiczeniach i terapii, musiałem najpierw trochę rozćwiczyć zastałe mięśnie. A potem… potem niestety zauważyłem, że z moim zdrowiem coś jest nie tak. Już nie miałem tyle siły aby przejść na nogach cały korytarz, bardzo szybko się męczyłem. Ręce w przegubach też mnie trochę pobolewały, jakbym miał atak reumatyzmu. Ale będąc wciąż z Karolinką nie myślałem o swojej chorobie, najważniejsza była Ona. A mimo tego, że też poruszała się na wózku inwalidzkim, to umiała się mną bardzo dobrze zaopiekować. A przy okazji także ćwiczyła… np. gdy chciałem się napić, to podawała mi pełną szklankę herbaty czy napoju. Na początku trochę jej to nie wychodziło (bo szklanka była ciężka), ale potem nauczyła się ją odpowiednio trzymać, a przy okazji wzmacniała sobie ręce. Także przy karmieniu (czekoladą, chipsami czy innymi słodyczami) dawała sobie znakomicie radę. Oczywiście ja także ją karmiłem, chociaż to częściej ja jadłem jej z ręki. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
Po trzech tygodniach przeniesiono nas z Piotrem do tego pokoju w którym byliśmy w październiku. Znowu byliśmy na uboczu, znowu było spokojnie, nikt nam nie przeszkadzał… Karolinka miała trochę dalej do nas, ale ona i tak cały dzień spędzała w naszym pokoju, więc było to bez różnicy gdzie mieszkamy.<br />
Drugi turnus minął jak zwykle za szybko. Ledwie człowiek się rozgościł w nowym pokoju, a już trzeba było się pakować. Na szczęście przy pożegnaniu nie popłynęło tak dużo łez jak ostatnio, może dlatego że byliśmy już dzielniejsi i lepiej znosiliśmy takie rozstanie…<br />
Wracając do domu wiozłem ze sobą kilka nowych rzeczy &#8211; zegar ze zdjęciem Karolinki, który dostałem od niej na lekko spóźnione Walentynki (ode mnie dostała pięknego hiacynta), zdjęcie &#8222;ślubne&#8221; (które zawiesiłem w moim pokoju na ścianie), a także koszulki ze zdjęciem naszej trójki, które założyliśmy w dniu wyjazdu.<br />
No i oczywiście przywiozłem mnóstwo wspomnień i trochę zdjęć.<br />
Teraz postaramy się spotkać latem, a przy okazji spróbuję zastanowić się nad zmianą miejsca zamieszkania aby być bliżej Niej. Ale o tym napiszę następnym razem…</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/51/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=51&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/05/09/maj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>nowe życie</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/01/03/nowe-zycie/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/01/03/nowe-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 13:37:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przybysz.info/blog/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[Moja nieobecność trwała trochę dłużej niż pisałem, ale już wróciłem i jestem. A co się przez ten czas zmieniło u mnie? No&#8230; trochę się działo&#8230; Będąc w Górznie oczywiście podleczyłem trochę moje zdrowie, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Jak zwykle &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2010/01/03/nowe-zycie/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=42&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moja nieobecność trwała trochę dłużej niż pisałem, ale już wróciłem i jestem. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
A co się przez ten czas zmieniło u mnie? No&#8230; trochę się działo&#8230;<br />
Będąc w Górznie oczywiście podleczyłem trochę moje zdrowie, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Jak zwykle ćwiczyłem z moimi rehabilitantkami, ale moje wrodzone lenistwo <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  sprawiło że tym razem trochę mniej chodziłem. Ale obiecuję, że następnym razem się poprawię.<br />
W pierwszym turnusie nie malowałem nowych obrazów, główną robotą wykonywaną przeze mnie i innych uczestników  terapii zajęciowej było robienie z gazety takich cienkich &#8222;rurek&#8221;, które następnie były wykorzystywane do wyplatania m.in. koszyczków, które po pomalowaniu i polakierowaniu wyglądały jakby były zrobione z wikliny.<br />
Za to w drugim turnusie bawiłem się znowu w malarza, namalowałem kolejny ładny (podobno) obrazek z postacią  bajkową, który znów otrzymała mała Konstancja. Bardzo się ucieszyła z kolejnego prezentu ode mnie.<br />
Towarzysko też było całkiem fajnie&#8230; dostałem pokój tak na uboczu, więc panował w nim względny spokój, a wieczorem to już całkiem było cicho. Zwłaszcza że współlokatorów miałem raczej takich spokojnych.<br />
Był ze mną w pokoju mój przyjaciel Piotr, a dwa pokoje dalej mieszkała Karolina, która właściwie zamieszkała w naszym pokoju. Jedynie spać szła do siebie, a tak przez cały dzień była u nas.<br />
Dlaczego? Hm&#8230; może przez to że lubiła nasze towarzystwo&#8230; może dobrze się tam czuła&#8230; a może dlatego że chciała być blisko mnie&#8230; wszystkie te odpowiedzi są prawidłowe. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Ja też bardzo lubiłem przebywać w jej towarzystwie, właściwie przez całe 6 tygodni byliśmy jak papużki-nierozłączki, bo wszędzie chodziliśmy razem &#8211; na ćwiczenia, na posiłki, na terapię&#8230; gdy przyszła do nas rano przed śniadaniem, to wracała do siebie dopiero wieczorem gdy była już cisza nocna. Ale nigdy nie nudziliśmy się ze sobą, zawsze znaleźliśmy jakiś temat do rozmowy, słuchaliśmy muzyki, wygłupialiśmy się&#8230; po prostu zakochani. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
W końcu gdy się kogoś kocha, to chce się z tą osobą przebywać jak najczęściej, prawda? I tak właśnie z nami było.<br />
Będąc w towarzystwie Piotra i Karoliny po raz pierwszy nie miałem &#8222;kryzysu piątego tygodnia&#8221; &#8211; gdy właśnie przed końcem drugiego turnusu jestem już zmęczony i chcę wracać do domu. Wręcz przeciwnie &#8211; gdyby to było możliwe, to zostalibyśmy na jeszcze jeden turnus. Ale już niedługo znów się tam spotkamy i myślę że znowu będzie tak fajnie jak ostatnio, a może nawet fajniej.<br />
Teraz już wiecie co się działo w moim życiu, kto je tak bardzo zmienił, że większość moich znajomych w Górznie stwierdziła że jestem zupełnie inny niż przedtem. Sprawiła to moja kochana Karolinka&#8230; to dzięki niej często się śmieje, nie mam już stanów depresyjnych, zrobiłem się bardziej rozmowny &#8211; po prostu jestem szczęśliwy.<br />
Nareszcie to szczęście w końcu mnie znalazło.  :-)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/42/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/42/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/42/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=42&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2010/01/03/nowe-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>przed wyjazdem&#8230;</title>
		<link>http://tprzybysz.wordpress.com/2009/10/16/przed-wyjazdem/</link>
		<comments>http://tprzybysz.wordpress.com/2009/10/16/przed-wyjazdem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 10:20:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tprzybysz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przybysz.info/blog/?p=40</guid>
		<description><![CDATA[Jutro wyjeżdżam sobie na 6 tygodni, więc przed wyjazdem trzeba trochę posprzątać, dokończyć zaległe sprawy no i przede wszystkim spakować się. Pewnie niektórzy zauważyli że moje strony mają nową szatę graficzną&#8230; Zmieniła się konfiguracja mojego konta, szablony które służyły mi &#8230; <a href="http://tprzybysz.wordpress.com/2009/10/16/przed-wyjazdem/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=40&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jutro wyjeżdżam sobie na 6 tygodni, więc przed wyjazdem trzeba trochę posprzątać, dokończyć zaległe sprawy no i przede wszystkim spakować się. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Pewnie niektórzy zauważyli że moje strony mają nową szatę graficzną&#8230;<br />
Zmieniła się konfiguracja mojego konta, szablony które służyły mi do stworzenia moich stron zostały usunięte, więc trzeba było coś wykombinować, zwłaszcza że spora część podstron generowała błędy. Jako człek trochę leniwy <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  nie miałem ochoty dłubać ręcznie w html-u, więc rozejrzałem się po Internecie w poszukiwaniu jakiegoś fajnego edytora stron www z gotowymi szablonami. Trafiłem w końcu na WebSite X5 v8 Evolution (jest na moim <a href="http://www.chomikuj.pl/fop333" target="_blank"><strong>Chomiku</strong></a> <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  ) i to jest to czego potrzebowałem &#8211; po polsku, bardzo łatwe tworzenie stron, mnóstwo szablonów, wszystko wizualnie&#8230; wystarczyło tylko wybrać szablon, a kreator sam prowadził przez kolejne etapy tworzenia strony, a na końcu nawet sam wysłał gotową stronę na serwer. Cud, miód i orzeszki. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A czy w moim życiu coś się zmieniło? Hm&#8230; generalnie chyba nie za bardzo. FOP na razie się zatrzymała, czasem mam tylko problemy z krążeniem (puchną mi nogi, robią się słabe). Ale w Górznie trochę się podleczę na hydromasażu i ćwiczeniach, więc przyjadę do domu podreperowany zdrowotnie.<br />
W domu też mi nic nowego nie przybyło, w necie także nudy&#8230; to dobrze że wyjeżdżam, może przez ten czas ktoś za mną zatęskni. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
To do usłyszenia w grudniu&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tprzybysz.wordpress.com/40/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tprzybysz.wordpress.com/40/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tprzybysz.wordpress.com/40/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tprzybysz.wordpress.com/40/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tprzybysz.wordpress.com/40/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tprzybysz.wordpress.com/40/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tprzybysz.wordpress.com/40/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tprzybysz.wordpress.com/40/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tprzybysz.wordpress.com/40/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tprzybysz.wordpress.com/40/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tprzybysz.wordpress.com/40/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tprzybysz.wordpress.com/40/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tprzybysz.wordpress.com/40/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tprzybysz.wordpress.com/40/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tprzybysz.wordpress.com&amp;blog=17006795&amp;post=40&amp;subd=tprzybysz&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tprzybysz.wordpress.com/2009/10/16/przed-wyjazdem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/12c65dbae5022debb51a722535386dfe?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tprzybysz</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
