Archiwum | Grudzień, 2008

książka

25 Gru

Opowiem Wam dziś o moich marzeniach… dowiecie się czy któreś z nich się spełniło…

Jednym z moich marzeń było wydanie mojej biografii w formie książki. Póki co – na razie poza opublikowaniem jej na mojej stronie oraz przedruku w poznańskim miesięczniku dla osób niepełnosprawnych „Filantrop Naszych Czasów” nie miałem możliwości publikacji jej w formie pisemnej. Ale…
W 2006 roku otrzymałem informację o konkursie literackim dla osób niepełnosprawnych. Konkurs pt. „Moje losy” miał pokazać jak osoby niepełnosprawne potrafią opisać swoje życie. Pomyślałem że moja biografia idealnie się tam nada.
Opowieść o moim życiu wysłałem mailem (tak było najszybciej). Potem czekałem, czekałem i czekałem… aż w końcu dostałem powiadomienie o takiej małej imprezie, na którą zostałem zaproszony, a podczas której miano ogłosić wyniki konkursu, rozdać nagrody… przewidziano także występ artystyczny oraz czytanie fragmentów nagrodzonych prac.
8 grudnia 2006 roku dotarłem na Stary Rynek w Poznaniu, gdzie miało się odbyć zakończenie konkursu. Wśród osób tam przybyłych dostrzegłem kilka znajomych twarzy, zauważyłem także ekipę poznańskiej telewizji.
Impreza się rozpoczęła. Po kolei wzywano autorów prac na scenę, gdzie dostawali dyplom oraz prezent. Do mnie członkowie jury musieli podejść, bo nie dałem rady wjechać wózkiem na scenę. Przy wręczaniu mi dyplomu… zgasło światło. 🙂 Nie zdobyłem żadnego z pierwszych miejsc, ale wyróżnienie także bardzo mnie ucieszyło.
Po kilku miesiącach redaktor naczelny miesięcznika „Filantrop” przysłał mi maila, że zaczyna starania o znalezienie sponsorów i wydanie wszystkich prac w książce. Trwało to sporo czasu, ale w końcu w maju 2008 roku zrobił mi prawdziwą niespodziankę przysyłając paczkę, w której znalazłem książkę, a w niej odnalazłem swoją biografię. Tak więc po wielu latach spełniło się moje marzenie literackie – zresztą sami zobaczcie (książka).

Kolejne marzenie poznacie następnym razem…

Reklamy

zmiany…

12 Gru

Witam ponownie…

Dziś chciałbym Wam opowiedzieć o zmianach w moim życiu. Co takiego się zmieniło?
Przede wszystkim mogę się pochwalić nowym sprzętem – udało mi się otrzymać dofinansowanie z PFRONu zarówno na komputer jak i nowy wózek elektryczny.
Stary komputer był jeszcze w dobrym stanie, ale pomyślałem sobie że może warto spróbować i wystąpić z wnioskiem o dofinansowanie na nowy komputer. No i… udało się. 🙂
Natomiast z wózkiem elektrycznym to była prawdziwa loteria. Po złożeniu wniosku otrzymałem odpowiedź że z powodu braku funduszy mój wniosek został odrzucony. Po kilku miesiącach otrzymałem pismo, że jeden z wnioskodawców zrezygnował ze swojego dofinansowania i mogą przeznaczyć te pieniądze dla mnie. Wszystkie formalności załatwiałem w błyskawicznym tempie i… też się udało. Oto czym teraz jeżdżę: Tracer

Kolejną zmianą było uczestnictwo w pewnym projekcie filmowym…
Skontaktowało się ze mną Stowarzyszenie „Gen” z Poznania, które realizowało film o chorobach genetycznych. Przyjechała do mnie dziennikarka wraz z operatorem kamery i nakręcili ze mną taki jakby mini-wywiad. Wszystko leciało całkowicie spontanicznie, nie mieliśmy przygotowanych żadnych pytań i odpowiedzi, tylko mówiłem „na żywo”.
Miałem wtedy małe problemy zdrowotne i problemy z wymową (z powodu przebłysku w szczęce), ale materiał wyszedł nad wyraz dobrze.
Potem zapomniałem o tym projekcie, a tu nagle niespodzianka… otrzymałem pocztą przesyłkę z filmem na DVD.
Jeśli chcecie sobie obejrzeć moją osobę podczas tego wywiadu, to niestety musicie kupić płytę na stronie Stowarzyszenia: Film ponieważ raczej nie otrzymam pozwolenia na publikację materiału filmowego na mojej stronie.

Nastąpiły jeszcze inne znaczące zmiany w moim życiu, ale opowiem o tym następnym razem…

%d blogerów lubi to: