Walka o nogi…

18 Mar

FOP atakowała mnie na różne sposoby. Już od samego początku gdy choroba zaatakowała, to dała mi odczuć bólem, że nie będę miał z nią lekkiego życia. Bóle bywały różne, czasem lekkie, czasem silne… ale zawsze wiedziałem co za nimi stoi – to moje genetyczne paskudztwo.
Dokładnie pamiętam gdy przebłysk uderzył w moją szczękę – potworny ból przy najmniejszym ruchu żuchwy, każdy kęs jedzenia wyciskał łzy z moich uczu. Ta męka trwała zaledwie kilka dni, ale ból był taki, jakbym miał ból ucha i zęba jednocześnie. I taki ból musiał przeżyć 13-latek.
Potem jeszcze kilka razy miałem takie stany zapalne, które dostarczały mi podobne cierpienia. Codziennie odczuwane bóle mięśni dokładały swoje, ale po jakimś czasie przyzwyczaiłem się do cierpienia i już nie zwracałem za bardzo uwagi na to że mnie coś boli, a mocniejszy ból tłumiłem lekami przeciwbólowymi lub alkoholem.
Dokładnie rok temu pisałem o problemach zdrowotnych, o sztywnieniu nóg i rąk, o stanach zapalnych. Lekami udało mi się ugasić zapalenia w mięśniach, potem przyszło lato, zrobiło się cieplej, więc choroba trochę przysnęła. Owszem, co jakiś czas odczuwałem taki trochę mocniejszy ból, ale to głównie na zmianę pogody, gdy było wilgotno i zimno. Takie jakby dolegliwości reumatyczne. Ale poza tym było w miarę normalnie.
FOP przypomniała mi o sobie na początku lutego. Tym razem atak był cichy i podstępny. Przy chodzeniu do łazienki zaczęły mnie pobolewać nogi. Najpierw prawa stopa zaczęła być w kostce trochę bardziej sztywna niż zwykle, ale że pogoda była zimowa, temperatury niskie, więc stwierdziłem, że to pewnie przez zimową aurę. Ale za chwilę fibrodysplazja przypuściła atak na lewą stopę, atak bardzo gwałtowny, jakiego się w ogóle nie spodziewałem.
Wyobraźcie sobie, że macie nogę podkurczoną w kolanie, tak że nie możecie stąpać całą stopą, tylko musicie chodzić na palcach. I teraz na środkowym palcu na kostce wyrasta taki guzek… coś podobnego do halluksa, ale to jednak skostnienie. Guzek się rozrasta, usztywnia kostkę na prosto. Ale przecież przy chodzeniu na palcach ten biedny palec wygina się do góry, więc skostnienie i stan zapalny walczą z ruchomością palca. A teraz sobie wyobraźcie, że na sąsiednim palcu zaczyna rosnąć drugi guzek, także na kostce. Przy każdym kroku ból jest taki, jakbyście mieli połamane palce. Żaden opis nie jest w stanie odzwierciedlić tego bólu.
Wielokrotnie po powrocie z łazienki po twarzy płynęły mi łzy cierpienia i rozpaczy. Tabletkami mogłem trochę stłumić ból, ale gdy nawet siedząc na wózku i nie ruszając nogami czułem wciąż te bolące palce, gdy rano po przebudzeniu nie mogłem czasem w ogóle ruszyć palcami, a wstawanie na nogi stawało się koszmarem, to mój umysł podpowiadał mi najgorszy scenariusz… że któregoś dnia przestanę w ogóle chodzić. Nie wiem co bym wtedy zrobił, bo nie chcę reszty życia spędzić leżąc w łóżku.
Na szczęście udało mi się powstrzymać stan zapalny przy pomocy Encortonu, chociaż jeszcze odczuwam lekki ból przy chodzeniu czy staniu na nogach, to jednak kolejna próba usztywnienia mojego ciała została powstrzymana. Ale nie obyło się bez strat – utraciłem możliwość samodzielnego chodzenia, nie utrzymam już równowagi. Kiedyś mogłem sam zrobić dwa kroki i usiąść na wózku, teraz mama musi mnie trzymać za ramiona, podejść ze mną do stołu, tam się przytrzymam, a ona podjeżdża wózkiem abym sobie usiadł. Tak jak kiedyś w Górznie chodziłem samodzielnie nawet po 30 metrów, teraz nie dałbym rady zrobić choćby trzech kroków. Niestety, taka jest cena walki z FOP…
Póki co to kolejną bitwę o nogi wygrałem, ale obawiam się co będzie dalej. Jeśli skostnienia na palcach zaczną rosnąć, jeśli nogi będą coraz słabsze i odmówią mi posłuszeństwa, to niestety przegram. Oby to nastąpiło jak najpóźniej…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: